Krokusy

Hej!

3 tygodnie minęły, lecz tym razem…. prawdziwy blogowy post! Dużo zdjęć! Nie tylko lalek! Nie pamiętam kiedy ostatnio tutaj pojawiło się więcej niż 5 fotek na raz… To trochę z okazji tego, że Avery nareszcie ma obitsu – teraz już wszystkie moje pullipy mają nowe ciałka! Kupiłam je już jakiś czas temu, przy okazji kupowania butów dla James’a. Czekałam tylko aż zrobi się ciepło, żeby spiłować końcówkę na dworze (nie polecam wdychania plastikowego pyłu…) i szczerze mówiąc to jest to chyba pierwsze obitsu które założyłam w 100% poprawnie, bo w ogóle się nie chybocze 😀 Planuję też zmienić Avery wiga, ale mam problemy ze znalezieniem odpowiedniego (albo takiego w którym cena przesyłki nie jest 2x większa niż sama peruka…).

The forgotten bride

Hej!

Co się ze mną dzieje, posty tydzień po tygodniu?! Nie pamiętam kiedy tak ostatnio było 😉 Dzisiaj piszę nie przez przypadek – w końcu jak wszyscy wiedzą 31 października to Halloween, a znalazłam na dysku starą fotkę która aż prosiła się o dodanie akurat w ten dzień… Może nie na pierwszy rzut oka, ale jakiś czas temu pojawiła się w mojej głowie historia akompaniująca zdjęciu. Bardzo rzadko chce mi się je zapisywać, ale tym razem mi się udało 😉 Nie jest jakaś bardzo ambitna, brzmiała lepiej w mojej głowie, jest jednak pewnym wprowadzeniem do pełnej historii Avery.

~~~~

Miyuki i Zoe sprzątały dzisiaj zakurzony strych domku – nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby, gdzieś pomiędzy pokrytymi pajęczyną pudełkami i rozpadającymi się książkami, nie znalazły tego zdjęcia… Wydaje się być bardzo stare, ale przedstawiona na nim dziewczyna wygląda identycznie jak Avery. Skonsternowało to bardzo i Miyuki, i Zoe – jednak ta pierwsza szybko obróciła to w żart, w przeciwieństwie do drugiej która analizowała je przez dłuższą chwilę. Wydawało się oczywiste, że nie może być Avery – w końcu jest ona tylko 17-letnią dziewczyną, a zdjęcie ma na pewno ponad 50 lat – ale podobieństwo jest uderzające. Czy to zbieg okoliczności, czy też Avery nie jest do końca tym kim się wydaje być?

dsc_9950

4 rocznica lalkowania!

Hej! Dzisiaj mam dla was coś dużego – jak w tytule, 26 maja minęła mi 4 rocznica lalkowania, czyli inaczej urodziny Miyuki 🙂  (Niestety nie udało mi się dodać posta przed tą datą, m. in. dlatego że jak zawsze pod koniec roku trzeba poprawiać oceny itp. i ponownie jestem zarobiona, oraz ponieważ zaraz po zakończeniu wyjechałam) Dodatkowo 1 sierpnia są urodziny Zoe, więc pozwólcie że są to takie… zbiorowe urodziny ;D Ciężko mi uwierzyć, że to hobby jest ze mną już tyle lat! Z tej okazji przygotowałam małą blogową podróż  w czasie do moich początków aż do dziś – na początku bo zobaczyć mój postęp w robieniu zdjęć i jaką metamorfozę przeszły moje lalki… W miarę jak pisałam posta zamienił się on jednak w listę starych, niepublikowanych, zdjęć które chciałabym dodać, ale moje lalki za bardzo się zmieniły od momentu zrobienia/skarbów z otchłani mojego dysku którymi chciałabym się podzielić przy okazji ;D lecz zanim stare zdjęcia to wstawię nową grupową fotkę, bo nie chcę by ktoś po raz pierwszy wchodzący na bloga zobaczył te paszczury jakimi są moje dzieła z 2012….

DSC_1293

 

Post okazał się być bardzo długi – dlatego klikamy by rozwinąć… jeśli się odważymy 😉

Zawilce

Hej!

Dzisiaj, po raz pierwszy od dawien dawna, prawdziwy „blogowy” post! Mam dla was 10 (!) zdjęć Avery z bardzo niedawnej leśnej sesji. Pojawiają się na nich obiecane kwiaty – zawilce 😉 Jestem z nich zaskakująco zadowolona, sukces częściowo  wynikający z tego, że wyjątkowo udało mi się trafić na  tzw. złotą godzinę!

Szczerze mówiąc to tego typu plenery są moje ulubione – kiedy robię zdjęcia wewnątrz zawsze są one zaplanowane i tylko 3-4 z tych, które zrobię, są warte dodania, natomiast te na zewnątrz są zawsze spontaniczne i dużo częściej jestem z nich zadowolona 🙂

Bluza Avery wyjątkowo nie szyta przeze mnie, zakupiona na Allegro, strasznie długo czekałam by ją wam pokazać!

DSC_0501 DSC_0467 DSC_0444 DSC_0447 DSC_0457 DSC_0464 DSC_0470 DSC_0495 wjgtfw DSC_0432

Pomieszanie z poplątaniem

Hej 🙂

Zaczynanie postów od przeprosin już chyba jest u mnie zwyczajem – tym razem nie mogłam wstawić posta z powodu problemów technicznych, ale teraz już wszystko naprawione i mam dla was bonusowo 1 fotkę więcej!

Pierwsza była dodana na flickra w zeszłym tygodniu – kontynuuję moje próby wykorzystywania nareszcie zbieranych przez lata rekwizytów….

finitosm

…. aczkolwiek nie po raz pierwszy używam wykonanych przez siebie miniaturowych książek – w zeszłym roku wysłałam dość podobne zdjęcie na konkurs, chyba go tu nie pokazywałam:

avery_konkurs

Patrzcie, nawet wtedy mi się podpisy dodawać chciało…

Powyższe zdjęcie było robione w na mojej lalkowej półce, co sprowadza nas do następnej części dzisiejszego posta: zdjęcia Miyuki, robionych na tej samej półce w zeszłym miesiącu 🙂

3

Patrząc na te zdjęcia dwa robione w odległosći roku zdjęcia dochodzę do wniosku, że przez ten rok się poprawiłam, aczkolwiek nie tak bardzo jak bym chciała! Chociaż zdolności jeśli chodzi o retusz są radykalnie lepsze…

Ten post to lekki miszmasz ale tak to jest jak się przez miesiąc postów nie dodaje… 😉

 

Pale

Hej!

Znowu długa przerwa, i znowu ponieważ obijałam się z edytowanie zdjęć. Tym razem jednak mimo długiego czasu spędzonego w programie graficznym nie osiągnęłam do końca upragnionego efektu 🙁 Wychodzę z wprawy, muszę w przerwie świątecznej się wziąć w garść. Mam z 3 nowe sesje i wszystkie czekają aż się nimi zajmę…

Ta sesja to pierwsza z serii portretów, z Avery w roli głównej. Tym razem mglisty efekt na zdjęciach osiągnęłam nie w Photoshopie a poprzez nałożenie na obiektyw półprzeźroczystego materiału (co utrudniało mi edytowanie). Na początku głównym elementem sesji miało być to, że bluzka Avery pasuje do tła ale zdjęcia nie podobały mi się… Na szczęście przypomniałam sobie o wspomnianym triku, i dobrze, bo myślę że to niezłe urozmaicenie 😉  Nie jest idealnie ale to moja pierwsza próba, na pewno możecie spodziewać się następnych bo jak wspomniałam, efekt nie jest w 100% zadowalający, a mam już dość ślęczenia nad tą jedną sesją i chcę ruszyć do przodu.

2

1(Uznajmy że to ziarno to tak specjalnie…)

 

 

Green

Hej!

Jak na razie raczej udaje mi się zachować częstotliwość postów, trzymajmy kciuki żeby było tak dalej 😉 Co prawda w tym poście miały pojawić się zupełnie inne zdjęcia, ale chciałam poeksperymentować z ich edytowaniem i okazało się, że muszę zrobić sesję po raz drugi, by osiągnąć zamierzony efekt…Więc wyciągnęłam „z szuflady” zdjęcia Avery z wakacji w górach, które czekały na dobry moment, by je dodać.

Zdjęcia robione w czerwcu jeszcze „zwykłym” obiektywem. Niestety okazało się ze na sesję wybrałam się za późno i było trochę ciemno, ale czego to Photoshop nie naprawi 😛 Gorzej ze zdjęciami Coco, robionymi jeszcze później, musiałam połowę wyrzucić -_____- Tak to jest jak się czeka na ostatnią chwilę…

DSC_6478DSC_6475  DSC_6488

Na ostatnim zdjęciu Avery ma „spadać”, ale nie jestem pewna czy mi wyszło xD

 

Purple flowers

Hej!

Mam dzisiaj dla was zaległe zdjęcia Avery 🙂 Oprócz tych które mogliście zobaczyć na Flickrze są jeszcze dwie fotki, bardzo podobne ale zawsze coś 😉

Mam wam dużo do pokazania, bo w wakacje moja chęć do lalkowania i jakichkolwiek kreatywnych działań wzmaga się o jakieś 70% i zaczynam setki różnych projektów – szyję, robię zdjęcia, rysuję, kleję, lepię i jeszcze nie wiadomo co.

 

saa sam small smmm

Forsycje

Hej!

Po raz pierwszy od dłuższego czasu nie dodaję posta po trzech tygodniach! Daje mi to nadzieje na częstsze notki, szczególnie, że ostatnio coraz częściej robię zdjęcia. To wszystk0 w pewnym sensie dzięki pięknej pogodzie na dworze i wszelakim roślinom kwitnącym w moim ogrodzie. Lalki i kwiaty to moje ulubione połączenie i zapewne będziecie się mogli spodziewać go dość często w najbliższych postach 😉

Zdjęcia te były dość ryzykowne do zrobienia, bo tytułowa forsycja znajduje się w ogrodzie sąsiadów. A że moja wizja zawierała zdjęcie Avery siedzącej na szczycie murku z kwiatami w tle, to musiałam… fotografować stojąc na stołku. Nie było to łatwe chociażby dlatego, że wiał silny wiatr (bardzo się cieszę, ze do tej sesji wybrałam Avery, bo jej krótkie włosy nie plączą się tak na wietrze..). Ale dałam radę, i oto efekty:
DSC_5067 DSC_5068 DSC_5072 DSC_5084 DSC_5088

Wspominamy lato, czyli bardzo stare zdjęcia Avery

Hej !

Na początek chciałabym przeprosić za moją ponad miesięczna nieobecność…. nie pamiętam kiedy ostatni raz tak długo mnie tu nie było. Ostatnio dość często zdarzały mi się 3-tygodniowe przerwy, mam nadzieję, że mi wybaczycie – ten okres jest po prostu dla mnie najbardziej pracowity, a do tego dochodzą świąteczne przygotowania i kompletnie zapominam o blogu.

Po drugie, mam nadzieję, że wszyscy bardzo mile spędziliście święta ! Z lalkowych rzeczy,  mikołaj pod choinkę przyniósł mi  kilka gadżetów ze Sklepiku dla was, którymi  pochwalę się przy najbliższej okazji 🙂

Po trzecie, dzisiejsze zdjęcia mogą się wydać w zimowych warunkach niemal abstrakcją, bo robiłam je w sierpniu. Niestety, ale zimą nie mam najmniejszej ochoty wychodzić na dwór, a tym bardziej robić zdjęcia. W moim domu wykorzystałam chyba już wszystkie ciekawe fotograficznie miejsca…

DSC_3603 DSC_3609 DSC_3618 DSC_3634 DSC_3642 DSC_3645 DSC_3656